Opowiadania grozy Stefana Grabińskiego zwanego polskim Edgarem Allanem Poe. Grozi zwiększonymi rachunkami za prąd, bo jeszcze kilka tygodni po przeczytaniu będziecie spali przy zaświeconej lampce nocnej! "W piersi, w okolicy serca, tkwiła rękojeść puginału; spod kwiatów, na kołdrze, rąbku koszuli na piersiach i białym wełnistym dywanie przeglądały skrzepłe plamy krwi. Nieszczęśliwa zdawała się spać: przymknięte oczy, twarz cicha, bez rysy bólu nadawały jej wygląd pogrążonej w głębokim spoczynku. Lecz serce przeszyte stalą nie biło: w łożu był trup".